Przedstawiamy ocenę szans uczestników.
Rekord służewieckiego toru na dystansie 2600m należy do 4-letniego ogiera Le Destrier (IRE) - 2’39.8”. Został ustanowiony w 2023 roku w Nagrodzie Prezesa Totalizatora Sportowego, podczas Derby Gali, a jesienią Le Destrier wygrał pierwszą edycję Wielkiej Warszawskiej ze statusem Listed (w międzynarodowym systemie Pattern) i… po sezonie został ogłoszony Koniem Roku 2023. Z kolei rekord gonitwy ustanowił w 2011 roku trójkoronowany Intens – 2’40.3”. Ale przecież, to nie najlepszy czas jest marzeniem wszystkich uczestników…
Tegoroczna odsłona najważniejszej gonitwy porównawczej w Polsce ma niespotykaną wcześniej, bardzo liczną, a przy tym międzynarodową obsadę. O Puchar Prezydenta m. st. Warszawy rywalizować będzie aż 17 koni z 5 (w historii wyścigu to fakt bez precedensu!) krajów – Czech, Francji, Niemiec, Węgier i Polski. Na liście startowej znalazło się 12 koni starszych roczników (7 ogierów, 2 klacze i 3 wałachy) oraz 5 ogierów derby-generacji. Warto podkreślić, że będziemy świadkami starcia czterech zwycięzców Derby w Warszawie i Pradze (Jolly Jumper’22, Naughty Peter’24, Portal’26 i Time For The Star’26), więc trzeba przypomnieć, że trzech mierzyło się… w 1969 roku – były to golejewskie ogiery Trabant’67, Erotyk’68 i Kadyks’69. A skoro o historii mowa, to wyścig trafił do programu w 1895 roku – zwyciężył legendarny już Aschabad, a na służewieckiej bieżni rozegrana zostanie teraz jego 81. edycja. Pierwszą rozstrzygnął na swoją korzyść Izan w 1946 roku.
Siedem koni dekorowano dwukrotnie - jeszcze na Polu Mokotowskim Jawor II (1933-34), a po wojnie Turysta (1947-48), Demona (1964-65), Erotyk (1968-69), Kliwia (1991-92), San Luis (2004-05) i Night Tornado (2021-22).
Sześciokrotnie zwyciężali goście, zatem prezentację uczestników zaczniemy właśnie od koni, które trenują zagranicą. Z jedynką wystąpi węgierski 4-letni wałach Iowntheball (GB)(HUN 74)(zm. jazdy), który ma bardzo udany sezon, a w siodle bardzo dobrego włoskiego dżokeja, który dosiadał koni w Warszawie w sezonach 2006-07. Dotychczas służewiecką Wielką Warszawską tylko dwukrotnie wygrywały wałachy (Night Express’06 i Equip Hill’07) i tylko raz reprezentant „naszych bratanków”, więc statystyka nie jest szczególnie korzystna. Z czwórką na ścierce zobaczymy trzyletniego ogiera Portal (FR)(CZE 81,5)(zm. jazdy). Opromieniony sukcesami w praskim Derby i St.Leger ma za partnera dżokeja, który zwyciężał w Wielkiej, dosiadając ogierów Intens’11, Caccini’16 i Bush Brave’17. Nasi południowi sąsiedzi cieszyli się z sukcesu Nagano Gold w 2020 roku, ale trzylatek ostatni raz pierwszy mijał celownik w sezonie 2019. Numer sześć wylosował trzyletni ogier Tardar (FR)(FR 39), który w Derby popisał się kapitalnym finiszem (kończył drugi) i kto wie, czy lepiej przeprowadzony nie powalczyłby o zwycięstwo. Dziś (w duecie z aktualnie trzecim dżokejem tegorocznego czempionatu we Francji), podobnie jak w pierwszą niedziele lipca, nie będzie wymieniany w gronie faworytów, więc wystartuje bez dodatkowej presji. Czy dystans nie okaże się zbyt długi i czy zdoła powtórzyć rezultat og.Kaneshya z sezonu 2024? Z dziewiątego boksu ruszy w dystans 5-letni wałach Cheeky Boy (FR)(CZE 91,5)(zm. jazdy), który niespełna 3 tygodnie wcześniej kończył trzeci w stayerskiej Grupie 3 na Longchamp i nie boi się podróży. Dosiądzie go utalentowany, 22-letni, debiutujący na Służewcu jeździec, co jednak nie musi oznaczać, że wolno ten duet lekceważyć. Wreszcie 16. na liście startowej jest 4-letni ogier Zuckerhut (GER)(GAG 94)(zm. jazdy). Reprezentant Niemiec nie biegał od lipca, ale to rutynowany zawodnik, dysponujący przyspieszeniem na finiszu, choć raczej tzw. „krótkim rzutem”. Z pewnością będzie miał liczne grono sympatyków, bo dotychczas nie raz startował z pozycji faworyta gonitwy. Jego jeździec debiutuje na Służewcu, co nie musi być przeszkodą na drodze do trzeciej wygranej gościa zza zachodniej granicy (Vishnu w 1999 i Caitano w 2002 roku).
Pora na drużynę gospodarzy. Zaczniemy od trzylatków. Dodatkowo wycofana została Light Ulysses.Z dwójką zobaczymy og.Time For The Star (GB)(85,5), dla którego będzie to najtrudniejszy test w dotychczasowej karierze. Derbista poradził sobie z najlepszym koniem starszym pierwszej części sezonu i sięgnął też po St.Leger. Imponuje „olimpijskim spokojem”, co jest dodatkowym, niezwykle ważnym atutem, ale w tym roku jeszcze nie walczył. Przy tym krajowa derby-generacja (on jest wyjątkiem) zbiera cięgi w gonitwach porównawczych, bo nie ma, jak dotąd, specjalnie wysokich notowań. Numer 5 to Rondnoir (FR)(79,5)(zm. jazdy – dż. C. Demuro). Zaliczany do czołówki ogier chyba potrzebuje czasu, by okrzepnąć w starciach najwyższej kategorii, ale ma nadzieję liczyć się w podziale puli nagród. Jego trener odbierał gratulacje po występach kl.Zagara (1997), og.Merlini (2008) i og.Va Bank (2015), więc nieco delikatny ogier będzie właściwie przygotowany do tego arcytrudnego sprawdzianu. Z numerem 14 na ścierce wyjdzie na padok urodziwy i zdolny Birmingham (FR)(80,5)(zm. jazdy – dż.K.Dogdurbek Uulu). W jego przypadku największym minusem wydaje się brak przyspieszenia, ale ogier nie boi się walki i regularnie uczestniczy w rozgrywce.
Konie starszych roczników zdają się mieć nie tylko liczebną przewagę. Wprawdzie oznaczony trójką 5-letni Wirtuoz (IRE) (78)(zm. jazdy) po raz pierwszy weźmie udział w gonitwie pozagrupowej, ale sprzyjający ogierowi dystans i bardzo dobra dyspozycja, po części tłumaczą „optymistyczny” zapis. Znacznie wyżej będą stały zapewne notowania 7-letniego Jolly Jumper (IRE)(84,5). Ogier ma siodle dżokeja, który wygrywał Warszawską dwukrotnie (Le Destrier’23 i Patronus – ostatni triumfator polskiej hodowli w sezonie 2013). Dla derbisty sprzed 4 lat będzie to piąta próba zdobycia bezcennej nagrody – wcześniej Jolly Jumper plasował się dwukrotnie drugi i tyleż czwarty – raz łeb w łeb). Może 7. numer przyniesie upragnione szczęście? Nieudany sezon ma og.Montenegrin (IRE) (76)(zm. jazdy) i zdaje się biegać tu do pomocy młodszemu Time To The Star - pewnie wielu obserwatorów spodziewa się, że to właśnie on będzie dyktował tempo które, także z uwagi na liczebność stawki, powinno być surowe od startu. Czy tak się stanie i czterolatek z numerem 8. ograniczy się jedynie do roli pacemakera dowiemy się 27 września około godziny 16.42 (!). Starszy brat og.Rondnoir – Bold (FR)(85,5)(zm. jazdy) miał znakomitą tegoroczną wiosnę i choć w St.Leger stracił miano niepokonanego w tym roku, to tu postara się zaprezentować wszystkie swoje walory, w tym przyspieszenie. Wylosował 10. numer, a dosiądzie go dżokej, który zwyciężał w Warszawskiej dwukrotnie – Hipoliner’09 i Rain And Sun’18. Po nim do start-maszyny wejdzie 5-letni wałach Naughty Peter (CZE)(83)(zm. jazdy) i po raz pierwszy w tym roku zaprezentuje się polskiej i warszawskiej publiczności. Czeski derbista sprzed dwóch lat zdecydowanie preferuje tory „na prawą rękę”, więc jego notowania będą stały niżej. Być może podniesie je fakt, że poprowadzi go znakomity dżokej. Czteroletni og.Gaston Great (FR)(72)(zm. jazdy) jest w tym doborowym towarzystwie absolutnym autsajderem i najprawdopodobniej ograniczy się do roli statysty, chyba że zadziała magia numeru 13. Na drugim biegunie wypada ulokować obrońcę szarfy sprzed roku, czyli 5-letniego ogiera Bremen (IRE)(84,5), który w ostatnim wyjściu przypomniał o sobie, demonstrując wyraźny wzrost formy. Jednego z kandydatów do decydującej rozgrywki zobaczymy z numerem 15, a jego rówieśniczki zajmą dwa najbardziej zewnętrzne boksy w maszynie. Pierwsza to Luna Rae (IRE) (73)(zm. jazdy)(wyc. 19.09.). Klacz powróciła w szranki po rocznej absencji spowodowanej kontuzją i na poziomie grupowym radziła sobie dobrze. Tym razem poprzeczka wisi jednak znacznie, znacznie wyżej i może się zdarzyć, że nawet szwedzki internacjonał (wygrywał Warszawską trzykrotnie – Equip Hill’07, Merlini’08 i Va Bank’15) nie pomoże. Z kolei Bella Antonella (IRE)(79) lubi finiszować z dalszej pozycji i atakować szeroko polem, co jednak w tym sezonie nie przyniosło jeszcze powodzenia. Przypomnieć wypada, że klacz ma w dorobku Nagrody Soliny, Oaks, SK Krasne i Korabia. Jesień to często czas klaczy, czy tak będzie tym razem?
Bezsprzecznie należy uważnie obejrzeć konie w padoku, na forkentrze, a także przy załadunku do maszyny, by… po gonitwie móc wyciągnąć wnioski z tych obserwacji i cieszyć z trafności podjętych decyzji albo… uniknąć powielenia błędu w przyszłości. Bez wątpienia warto być naocznym świadkiem Wielkiej Warszawskiej 2026, bo sportowych emocji będzie mnóstwo!
Nasi faworyci: Bremen – Time For The Star – Zuckerhut – Jolly Jumper - Bold
Profesjonalną listę uczestników tegorocznej Wielkiej Warszawskiej przygotował Polski Klub Wyścigów Konnych i chcąc w łatwy sposób zapoznać się z torowymi osiągnięciami zapisanych koni warto z niej skorzystać – link
Polecamy też lekturę numeru 3/2025 kwartalnika „Koń Polski”, w którym można znaleźć szereg dodatkowych informacji dotyczących Wielkiej Warszawskiej. A na zdjęciu okładka tego właśnie numeru.