20 05 2026

MILERSKIE KLASYKI


Klaczom, które sięgnęły po szarfy w Wiosennej i Rulera już niedługo poświęcimy oddzielne teksty, a teraz prezentujemy krótkie sprawozdanie z minionej dwudniówki.

Kategoria: W kraju
Napisał: folbluty

W niedzielę nikt nie trafił KWINTY ani SEPTYMY!

Informacja dla sympatyków zakładów wzajemnych dotycząca najwyższych wypłat w sezonie 2026:

- zwyczajny ZWC (stawka podstawowa 5 PLN)               - 181,60 PLN      (Warszawa, dzień 4, gonitwa 7),

- dwójka DWJ (3 PLN)                                                  - 428,30 PLN      (Warszawa, dzień 4, gonitwa 2),

- porządek PDK (3 PLN)                                               - 484,40 PLN      (Warszawa, dzień 4, gonitwa 7),

- trójka TRJ (3 PLN)                                                     - 7123,60 PLN    (Warszawa, dzień 1, gonitwa 1),

- czwórka (CZW)(1 PLN)                                               - 2515,50 PLN    (Warszawa, dzień 7, gonitwa 5),

- tripla TPL (3 PLN)                                                      - 3943,80 PLN    (Warszawa, dzień 7, gonitwy 5-7),

- kwinta (KWN)(2 PLN)                                                 - 19676,40 PLN (Warszawa, dzień 2, gonitwy 3-7),

- septyma (SPT)(1 PLN)                                                - 6400,30 PLN    (Warszawa, dzień 3, gonitwy 1-7).

 

A poniżej nasze spostrzeżenia dotyczące rozegranych gonitw:

Dzień 6 (pochmurno, 14 °C, tor elastyczny, w skali 3,9)

Gonitwa 1

Już na starcie pogrzebały swoje szanse Luna Meinhart (zatrzymana po minięciu kontrstartera), Jogurt (ostatecznie zdyskwalifikowany) oraz New Power. Prowadził Magic Boeing przed Joker Baltic i Misclick, którego śladem kłusował Kivani du Poto. Przed wejściem w drugi zakręt poprawił Misclick i to on wyprowadził na prostą, ale od 450m na front wyszedł Joker Baltic, który bardzo pewnie wygrał. Lionel Dairpet od połowy zakrętu też przyspieszył i mimo sporej straty (atakował z szóstej pozycji), finiszował środkiem toru, by na 300m być już drugim - wyprzedził Kivani du Poto i słabnącego Misclick.

Gonitwa 2

W typowej rozgrywce na końcówkę, do celownika walczyły Nestor de Faust i Almuzz. Nieźle zaczął karierę trzeci z debiutantów - prowadzący od startu Nadil El Emel.

Gonitwa 3

Gorzej przyjął prowadzony dość szeroko w dystansie Targoszyn. Pozostałe prowadziła Iliada. Na 350m na front wyszedł Wildchance i tylko powiększał przewagę. Na końcowych metrach galopująca przy barierze Autobiografia wyprzedziła Iliadę. Blisko czwarta Black Again. Rozczarowała Atlantic Diamond.

Gonitwa 4

Gonitwa bez historii. Umberto wygrał z m. do m., a pozostałe konie w dystansie niemal bez zmian pozycji, które ostatecznie zajęły – jedynie Stavraetos na 50m przed celownikiem wyprzedził Neve.

Gonitwa 5

Wzorowo przeprowadzony Elred. Właścicielka Almareda przekonała się, że jazda „na robocie” to coś zupełnie innego niż wyścig i w efekcie drugie miejsce zajął Cuks. Przez zimę nie poprawił się raczej charakter klaczy Felicita MS.

Gonitwa 6

Od startu nie radziła sobie Little Heart KR, a z przewagą prowadziła Madeira. Na 100m wyprzedził ją „walący się w kanat” Pankration, a w samym celowniku prowadzona przy barierze Jasminum.

Gonitwa 7

Dodatkowo wycofana została Enjoy Your Dream (trenerka poinformowała, że klacz „zawaliła się” w boksie). Warunki dyktowały niosąca się Cotai Spirit (jeździec wyważył się na 60kg) i atakująca ją z powodzeniem Alkutonic. W odstępie za stawką Deva. Na prostej przyspieszyła Only Luck i od 350m galopowała po zwycięstwo. Druga lokata dobrze przeprowadzonej kl. Lady Liva nie była zagrożona. Pozytywną niespodziankę sprawiła Stella Dal Cielo.

Gonitwa 8

W swoim ulubionym sprincie Furnika okazała się lepsza od Factoriela (nie zdołał odrobić straty z dystansu) i długo prowadzącej Kaline Carisaie.

Dzień 7 (pochmurno, 13 °C, tor elastyczny, w skali 3,8)

Gonitwa 1

Doczekała się pierwszego zwycięstwa w karierze, mądrze i skutecznie przeprowadzona Gelenda (jeździec wyważył się na 59kg). Rozczarował Zinight, któremu chyba nie odpowiadał „rozkręcany” (stopniowo wzmacniane tempo) wyścig. Podobnie Gordon Start, który woli raczej finiszować do koni. Tequila Shot w formie. Protest tr. Wyrzyka (Gloria Gentis) przeciwko jeźdźcowi Domindara został oddalony.

Gonitwa 2

Na starcie została Princess Pola (w siodle ostatecznie Ariana Sienkiewicz). Poślizgnęła się w maszynie Kasjopea, więc nie wyszła na front – trzecia za Jaskinią Lwa i Maynard’em, a w pół zakrętu już druga. Na prostej walczyła piątka uczestników, ale na około 200m, galopujący najszerzej z nich Streak podjął skuteczną walkę z przodującym Fugazem. Blisko trzecia kończyła Kasjopea.

Gonitwa 3

W rozgrywce liczyły się tylko prowadzący Blue Cashmere i podążający za nim Szybki Carlos. Końcem próbowały atakować Arkansas City i Bear Dancer. Chyba najmocniejszy (klasa koni) z dotychczasowych wyścigów dla trzyletnich debiutantów, chociaż z dokładniejszymi ocenami trzeba poczekać. Trzecia niedzielna gonitwa i trzecia wygrana dżokeja Szczepana Mazura – hattrick!

Gonitwa 4

Z piątki zgłoszonej do Derby: Miss Sofii pokazała swój największy atut – przyspieszenie, poprawnie zaprezentował się Zen Legacy (jeździec wyważył się na 57kg), Adelajde dzielnie walczyła aż do celownika, Milson rozczarował, a dla Assemble The Army dystans dziś okazał się zbyt długi.

Gonitwa 5

Tempo nadawał Starred wraz z prowadzonym dalej od koni, szukającym swojej szansy w ofensywnej taktyce Kartaczem i ta para uzyskała przewagę. Na prostej szybko spasował Kartacz, a w pogoń za liderem rzuciły się: środkiem bieżni Akira Yasha (w pół prostej druga), a bliżej bariery Aksios (finiszował z końca stawki 11-konnej stawki) i schodzący w lewo Birmingham. Klacz potwierdziła, że potrafi przyspieszyć i pokonała ogiery w klasycznej próbie na milę. W rywalizacji o ostatnie premiowane miejsce Kartel Code uporał się z Wind Charger’em.

Gonitwa 6

Dobry wyścig. Niespodziewanie o wygraną rywalizowały Rue Boutebrie (55kg) i Invencja (58kg). Klacze wykorzystały fakt, że Dynamo Blues (62kg) i Perfect Position (60kg) startowały grupę niżej. Pierwszą gonitwę w karierze wygrał uczeń Mikołaj Przybek – brawo!

Gonitwa 7

Na prostej wydawało się, że kontrolujący sytuację faworyt Lord de Bozouls nie przegra, ale od jej połowy Mister Falcon nie składał broni i ostatecznie po walce okazał się lepszy.

Gonitwa 8

Nagi Instynkt pewnie wywiązał się z roli faworyta gonitwy (finiszował z końca stawki), a Great Diamond potwierdziła, że dysponuje tzw. „krótkim rzutem”.

Gonitwa 9

W odstępie galopował w dystansieEzyr.Azaar zrobił swoje. O drugą lokatę rywalizowałyAlzakira iMoshakes Al Shahania.

Zdjęcie Paweł Gocłowski.